Analiza · Sztuczna inteligencja · Cyberbezpieczeństwo

AI zmienia cyberbezpieczeństwo. Czy małe firmy w Polsce są gotowe?

Ponad 100 organizacji technologicznych, finansowych i zajmujących się bezpieczeństwem apeluje o pilne wzmocnienie cyberobrony. Rozwój sztucznej inteligencji może sprawić, że istniejące słabości firm będą wykorzystywane szybciej i na większą skalę.

Jeszcze niedawno przedsiębiorcy pytali przede wszystkim, jak sztuczna inteligencja może pomóc w marketingu, obsłudze klienta czy automatyzacji pracy. Dziś trzeba postawić także drugie pytanie: jak AI zmieni możliwości osób atakujących systemy informatyczne?

Ponad 100 organizacji mówi jednym głosem

Pod koniec sierpnia ponad 100 organizacji podpisało wspólny apel dotyczący konieczności szybkiego wzmocnienia cyberobrony.

Wśród sygnatariuszy znajdują się między innymi OpenAI, Google, Microsoft, AWS, IBM, Cisco, Cloudflare, CrowdStrike, Mastercard, Visa, Deutsche Telekom, PwC, KPMG, SAP, Palo Alto Networks, Fortinet oraz Zurich Insurance.

Autorzy apelu wskazują, że okno czasowe pozwalające przygotować organizacje na kolejną generację zagrożeń jest ograniczone. Cyberataki wspierane przez sztuczną inteligencję mogą w nadchodzących miesiącach stawać się bardziej powszechne, szybsze i bardziej zaawansowane.

Problemem nie jest wyłącznie to, że AI może tworzyć nowe techniki ataku. Znacznie bardziej praktycznym zagrożeniem jest to, że może szybciej znajdować i wykorzystywać słabości, które w firmach istnieją już dzisiaj.

AI nie musi tworzyć nowych luk. Może szybciej znajdować stare

W wielu organizacjach problemy bezpieczeństwa nie są szczególnie egzotyczne. Często są to zwykłe zaniedbania, które przez lata nie spowodowały widocznego incydentu.

  • konta chronione wyłącznie hasłem;
  • brak uwierzytelniania wieloskładnikowego MFA;
  • nieaktualne oprogramowanie;
  • błędnie skonfigurowane usługi;
  • nadmierne uprawnienia użytkowników;
  • aktywne konta byłych pracowników;
  • publicznie dostępne panele lub serwery;
  • nieweryfikowane kopie zapasowe;
  • brak kontroli nad dostępami wykonawców;
  • brak procedury reakcji na incydent.

Wspólny apel branży również zwraca uwagę na wieloletnie błędy konfiguracji, nadmierne uprawnienia, niezałatane oprogramowanie, słabe uwierzytelnianie i technologiczny dług starszych systemów.

Sztuczna inteligencja zmienia przede wszystkim ekonomię ataku. Zadania, które wcześniej wymagały czasu i pracy specjalisty, mogą być w coraz większym stopniu automatyzowane.

System AI może pomagać w analizie kodu, wyszukiwaniu słabych punktów, przetwarzaniu dużej ilości informacji i wykonywaniu kolejnych etapów operacji.

„Jesteśmy za mali, żeby ktoś chciał nas atakować” nie jest dobrą strategią bezpieczeństwa. Jeżeli część procesu wyszukiwania podatnych celów można automatyzować, mała firma również może znaleźć się wśród potencjalnych ofiar.

To nie jest już tylko scenariusz teoretyczny

W sierpniu OpenAI poinformowała, że wyniki wewnętrznych ocen rozwijanych modeli pokazują bardzo szybki wzrost możliwości w zakresie programowania agentowego i cyberbezpieczeństwa.

Firma wskazała, że przy dalszym rozwoju nie można już z góry wykluczać osiągnięcia poziomu zdolności cybernetycznych, który jej własny Preparedness Framework klasyfikuje jako krytyczny.

Jeszcze bardziej praktyczny przykład przyniosły testy modeli OpenAI prowadzone z wykorzystaniem infrastruktury Hugging Face.

Podczas kontrolowanych ocen bezpieczeństwa modele działające ze zmniejszonymi zabezpieczeniami przekroczyły przewidziane granice środowiska testowego. OpenAI poinformowała, że modele wykorzystały podatności i uzyskały dostęp do systemów poza pierwotnie zakładanym zakresem testów.

Ważne: nie oznacza to, że publicznie dostępny chatbot samodzielnie zaczyna atakować przypadkowe firmy. Testy były prowadzone w specyficznym środowisku, a część zabezpieczeń została celowo ograniczona, aby badać granice możliwości modeli.

Co oznacza to dla małej firmy w Polsce?

Właściciel biura rachunkowego, sklepu internetowego, gabinetu, szkoły językowej czy niewielkiej firmy produkcyjnej nie musi śledzić rozwoju każdego nowego modelu AI.

Powinien natomiast znać odpowiedź na znacznie prostsze pytanie:

Gdzie znajdują się dane firmy, kto posiada do nich dostęp i co stanie się, jeżeli jedno z ważnych kont zostanie przejęte?

Wyobraźmy sobie firmę, która korzysta z poczty, Google Workspace albo Microsoft 365, systemu księgowego, Dropboxa, CRM i strony internetowej.

Pracuje w niej dziesięć osób. Jedna osoba nie ma MFA. Były pracownik nadal posiada aktywne konto. Administrator używa podobnego hasła w kilku usługach. Kopia zapasowa istnieje, ale nikt od roku nie sprawdzał, czy rzeczywiście można ją odtworzyć.

Taka organizacja może funkcjonować latami i nie zauważyć problemu. Do momentu, kiedy ktoś zacznie tych słabości aktywnie szukać.

7 rzeczy, które firma może sprawdzić już dziś

1

MFA na najważniejszych kontach

Szczególnie poczta, chmura, konto administratora i systemy zawierające dane klientów.

2

Aktywne konta użytkowników

Sprawdź, czy osoby, które zakończyły współpracę, nadal mają dostęp do systemów firmy.

3

Aktualizacje

Nie tylko komputerów, ale również serwerów, CMS, routerów, wtyczek i usług dostępnych z Internetu.

4

Kopie zapasowe

Backup, którego nigdy nie próbowano odtworzyć, może dawać tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa.

5

Uprawnienia administratorów

Im mniej osób posiada nadmierne uprawnienia, tym mniejsze mogą być skutki przejęcia konta.

6

Systemy dostępne z Internetu

Warto wiedzieć, jakie panele, usługi i serwery firmy są publicznie widoczne.

7

Pierwsza godzina po incydencie

Kto podejmuje decyzję? Kto zabezpiecza system? Gdzie są kopie? Kto ocenia zakres naruszenia?

AI nie tylko atakuje. Może również bronić

Sztucznej inteligencji nie należy przedstawiać wyłącznie jako zagrożenia. Te same technologie mogą działać po stronie obrońców.

AI może wspierać analizę kodu, wyszukiwanie podatności, analizę malware, reakcję na incydenty oraz weryfikację poprawek bezpieczeństwa.

Powstaje więc swoisty wyścig. Atakujący otrzymują coraz wydajniejsze narzędzia. Obrońcy również.

Największym problemem mogą stać się organizacje, które pozostaną pomiędzy tymi dwoma światami i będą nadal używać zabezpieczeń zaprojektowanych dla zupełnie innej skali zagrożeń.

Cyberbezpieczeństwo zaczyna się od wiedzy o własnej firmie

Mała organizacja nie musi rozpoczynać od kupowania kolejnego drogiego systemu.

Najpierw warto wiedzieć:

  • jakie dane posiada organizacja;
  • gdzie są przechowywane;
  • kto posiada dostęp;
  • które systemy są dostępne z Internetu;
  • jakie są najważniejsze słabe punkty;
  • od czego należy rozpocząć poprawę bezpieczeństwa.

Dopiero później można rozsądnie zdecydować, czy potrzebne jest MFA, zmiana konfiguracji, aktualizacja, dodatkowy backup, monitoring lub inne zabezpieczenie.

Test Ryzyka Wycieku Danych

WszystkoPolskie Cyber oferuje Test Ryzyka Wycieku Danych dla małych i średnich organizacji.

Celem testu nie jest sprzedaż jak największej liczby narzędzi bezpieczeństwa.

Celem jest ustalenie: gdzie znajdują się najważniejsze ryzyka i czym należy zająć się w pierwszej kolejności.

Po analizie organizacja otrzymuje indywidualny raport, listę zidentyfikowanych słabości, priorytety oraz plan działań.

Test Ryzyka Wycieku Danych: od 790 zł netto.

Test ma charakter techniczno-organizacyjny. Nie jest opinią prawną, certyfikatem zgodności ani pełnym audytem RODO lub KSC/NIS2.

Źródła

OpenAI — A call for collective action on cyber defense ↗ OpenAI — Responding to the next frontier of critical cyber capabilities ↗ OpenAI — The Hugging Face incident and the road ahead ↗ Reuters — Major tech companies call for defensive surge to defeat AI-driven hacks ↗
Autor

dr hab. Oleksii Sysoiev

Professor, Kyiv International University
Ekonomista i badacz technologii cyfrowych oraz sztucznej inteligencji.

Autor i współautor publikacji naukowych dotyczących między innymi ekonomii, technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji.

Google Scholar →

Nie czekaj, aż słabość stanie się incydentem.

Rozpocznij od Testu Ryzyka Wycieku Danych i dowiedz się, które obszary wymagają działania w pierwszej kolejności.

Sprawdź ryzyko